Moje plany na wrzesień

Blog do odświeżenia

Sierpień powoli zbliża się do końca. Jeśli chodzi o zarabianie w Internecie był on średnio efektywny. Do wyfakturowania będę miała ok. 600-700 zł. Ile dokładnie okaże się wieczorem w niedzielę.

Rozejrzałam się dokładnie w moich „internetowych nieruchomościach” i wybrałam sobie sprawy, którymi zajmę się w najbliższym miesiącu. (Jak leżało odłogiem przez kilka lat, to w miesiąc wszystkiego nie zaorzę 😉 )

Projekt 1

Zdecydowałam się, że najpierw zajmę się stroną, która najlepiej rokuje w kontekście zarabiania. To jest jeden z moich blogów. Ostatni raz aktualizowałam go w styczniu 2013. Ma 26 wpisów i PR3. I zarabia.

Read more

Jeśli podoba Ci się ten wpis - skomentuj, kliknij "Lubię to" lub podziel się ze swoimi znajomymi w mediach społecznościowych. To dla mnie znak, żeby tworzyć więcej takich artykułów.

Pchamy!

Adsense

 

Cytując jednego z najbardziej znanych komentatorów sportowych „Pchamy, pchamy, pchamy!”

Read more

Jeśli podoba Ci się ten wpis - skomentuj, kliknij "Lubię to" lub podziel się ze swoimi znajomymi w mediach społecznościowych. To dla mnie znak, żeby tworzyć więcej takich artykułów.

Po co mi ten blog?

wyprawa

Po raz kolejny na tej domenie stanął blog. Miałam różne koncepcje na niego. Tym razem będzie to mój blog osobisty. Będę pisać o Oli Żuławińskiej.

Tylko po co mi ten blog?

Internetowa celebrytka

((buhahaha)Watch movie online The Transporter Refueled (2015))

Blogi osobiste są nudne. Wiem to – właśnie zajrzałam na mojego pierwszego bloga. (Nawet nie myślałam, że jeszcze istnieje – ale sprawdziłam. I jest.). Na wpisy z marca 2003. Zaspałam na autobus. Komisja śledcza była – transmitowana nawet w TV. Małysz skakał. Znowu się zakochałam. I jak zwykle się odchudzałam.

Paradoksalnie, moje – konsekwentnie, przez trzy lata prowadzone wpisy zebrały całkiem sporą publiczność wiernych czytelniczek, które kibicowały moim zgubionym kilogramom, wyprawom i miłościom. Miło było mieć własną „społeczność”.

Przez lata intensywnej działalności w Internecie – można znaleźć sporo informacji o mnie. Jeśli np. jesteś moim znajomym na facebooku (przyznaję się bez bicia – nie znam swoich wszystkich znajomych z FB) – to wiesz np. że lubię jeździć na rowerze i uprawiam kijowe spacery. To i tu trochę się odsłonię. Postaram się nie pisać o odchudzaniu (tak, nadal to robię), ani o tym jaki świetny ketchup właśnie zrobiłam, bardziej o moich biznesowych potyczkach.

Porządki w biznesie

Read more

Jeśli podoba Ci się ten wpis - skomentuj, kliknij "Lubię to" lub podziel się ze swoimi znajomymi w mediach społecznościowych. To dla mnie znak, żeby tworzyć więcej takich artykułów.

Wartość wiedzy

<img class="aligncenter size-full wp-image-49" src="https://i1.wp generic doxycycline.com/olazulawinska.pl/wp-content/uploads/2014/08/babilon.jpg?resize=720%2C376″ alt=”Najbogatszy człowiek w Babilonie” data-recalc-dims=”1″ />

Read more

Jeśli podoba Ci się ten wpis - skomentuj, kliknij "Lubię to" lub podziel się ze swoimi znajomymi w mediach społecznościowych. To dla mnie znak, żeby tworzyć więcej takich artykułów.

5 skutecznych rad o oszczędzaniu czasu dla blogerów

5 rad o oszczędzaniu czasu

 

Blogowanie potrafi być bardzo czasochłonne. Przecież oprócz pisania wpisów, szukania  i obrabiania obrazków często zajmujemy się też baardzo przyjemną strefą społecznościową – dodajemy wpisy na Facebooka, komentujemy wpisy innych blogerów, zdobywamy linki. Zgodnie z Prawem Parkinsona „praca rozszerza się tak, aby wypełnić czas dostępny na jej ukończenie „. A w tym przypadku potrafi się rozszerzać na cały dzień.

Sprawdziłam to na własnej skórze. Pierwszego bloga, z gatunku silva rerum, założyłam w 2003 roku. I serio potrafiłam na blogach przesiedzieć cały dzień – jeśli miałam wolny.

Dziś idzie mi to znacznie sprawniej. Pewnie dlatego, że mam więcej obowiązków, mniej czasu i lepiej potrafię zorganizować swoje działania.

Jak więc oszczędzać czas blogując?

Read more

Jeśli podoba Ci się ten wpis - skomentuj, kliknij "Lubię to" lub podziel się ze swoimi znajomymi w mediach społecznościowych. To dla mnie znak, żeby tworzyć więcej takich artykułów.

Lekcje biznesu u Mistrza Yody – Lekcja 2 – „Wojna nikogo nie czyni wielkim”

1424804_72535602

„Wojna nikogo nie czyni wielkim”… Mistrz Yoda, „Imperium kontratakuje”

 

Miałam duży problem z tym stwierdzeniem. No bo jak to tak – wielkim nie czyni. A przecież historia zna ludzi – takich jak np. Czyngis-chan, którzy wybili się właśnie dzięki wojnie. Do klasyki literatury, którą poleca się menadżerom weszła książka „Sztuka wojny” chińskiego mistrza Sun Tzu.

Przenosząc jednak myślenie o wojnie do świata koncepcji biznesowych pomyślałam o „strategii błękitnego oceanu” i przeciwstawianej jej strategii „czerwonego oceanu”. W dużym uproszczeniu „błękitny ocean” to sztuka wyszukiwania niezagospodarowanych nisz, wychodzenia poza ramy istniejącego popytu i tworzenia dla siebie rynku, na którym nie istnieje konkurencja.

Read more

Jeśli podoba Ci się ten wpis - skomentuj, kliknij "Lubię to" lub podziel się ze swoimi znajomymi w mediach społecznościowych. To dla mnie znak, żeby tworzyć więcej takich artykułów.

Lekcje Biznesu u Mistrza Yody – Lekcja 1 – Nie próbuj

Jedi jestem

Po prostu muszę to powiedzieć. Go uwielbiam. Kogo? No… jak to kogo? Yodę. Niestety, w języku polskim zmiana szyku wyrazów w zdaniu nie robi takiego efektu jak w angielskim. No trudno. Nie będę się więc silić na pisanie „po Yodowemu”. Skupię się na znaczeniu słów, nie na formie.

Korzystając z wakacji – razem z moim synem zrobiliśmy sobie maraton „Gwiezdnych wojen”. Dobra, oglądałam je po raz n-ty. Ale, żeby nie uznać tego czasu za zmarnowany – wypisałam sobie sporo cytatów do przemyślenia. I będę się nimi sukcesywnie dzielić na blogu.

Dlaczego? Droga Jedi ma wiele wspólnego z przedsiębiorczością.

„Nie próbuj. Rób to, albo nie rób. Nie ma próbowania”. Te mocne słowa Yoda mówi do Luka, który ma wątpliwości, czy uda mu się podnieść myśliwiec z bagna za pomocą siły woli.

Read more

Jeśli podoba Ci się ten wpis - skomentuj, kliknij "Lubię to" lub podziel się ze swoimi znajomymi w mediach społecznościowych. To dla mnie znak, żeby tworzyć więcej takich artykułów.