Programy partnerskie – jak poradzić sobie z nowym poleconym?

Programy partnerskie – jak poradzić sobie z nowym poleconym?

Działasz sobie spokojnie w marketingu afiliacyjnym, zaczynasz zbierać prowizje, budujesz swoją markę w mediach społecznościowych i wtedy, zupełnie znienacka, pojawia się ON (albo ONA). Człowiek, który twierdzi, że chce się do ciebie przyłączyć, z tobą zarabiać. Jest jeden problem. Obywatel jest totalnie surowy. Zielony. No tak jak ogórek. Nigdy w życiu niczego nie promował. Ale chce. Bardzo chce. A najlepiej jakbyś mu powiedział od razu jak zarabiać – to od jutra zabierze się do roboty.

Rozwiejmy od razu pewien mit. A może po prostu zburzmy marzenie. Im mniejsze masz efekty i doświadczenie, tym mniejsza szansa, że do do swojego projektu przyciągniesz „rekina” branży rekomendacyjnej, albo inną grubą rybę. (Który to rekin będzie sprzedawał jak szalony, rekrutował bez ustanku i przez ten jeden deal będziesz ustawiony do końca świata).

Read more

Jeśli podoba Ci się ten wpis - skomentuj, kliknij "Lubię to" lub podziel się ze swoimi znajomymi w mediach społecznościowych. To dla mnie znak, żeby tworzyć więcej takich artykułów.

Dlaczego nie zarobisz w m2m…?

Dlaczego nie zarobisz w m2m…?

… albo w Systemie Partnerskim Bankier.pl, albo w Comperialead… albo jeszcze w innym serwisie, gdzie można zarobić prowizję za polecanie kredytów, pożyczek i kont bankowych?

 

Jakoś dziwnie utarło się, że najprościej zarobić jest w programach partnerskich oferujących produkty finansowe. W sumie „zarobienie czegoś” nie jest w nich przesadnie trudne. Wiele osób zakłada dla siebie konta bankowe, bierze darmowe pożyczki i cieszy się, że zarobiła „coś”. Natomiast żeby zarobić „coś więcej” trzeba zacząć polecać – pozyskiwać nowych partnerów do programu, albo przynajmniej własną babcię namówić, żeby zamiast wzywać przedstawiciela firmy chwilówkowej skorzystała z kredytu przez Internet – i to z Twojego linku polecającego.

Read more

Jeśli podoba Ci się ten wpis - skomentuj, kliknij "Lubię to" lub podziel się ze swoimi znajomymi w mediach społecznościowych. To dla mnie znak, żeby tworzyć więcej takich artykułów.

7 moich lekcji z 2017 i co zamierzam robić w 2018

Start w Nowy Rok

Rok 2017 za nami. A ja wpadając w tory starych, złych nawyków strasznie ociągam się z napisaniem podsumowania mijającego roku. A obiecałam sobie, że w nowym roku będzie mnie tutaj więcej.

Jaki był 2017? Prywatnie świetny – ale sprawy osobiste pochłonęły mnie bardzo, to niestety odbiło się to na tematach biznesowych. Głównie z braku czasu. (Doba ma 24 godziny, a ja jak ta żaba, która  nie umiała się zdecydować, czy jest piękna, czy mądra – „przecież się nie rozdwoję”. )

Miniony rok przyniósł mi też, kilka istotnych lekcji. I to jest lekcja 1 – jeśli coś boli, to nie boli bez powodu. Warto temat zbadać i wyciągnąć wnioski. Oraz wprowadzić je w życie, bo jeśli ominiemy ten etap, lekcja będzie wracać dopóki jej nie przerobimy. I nie odrobimy zadania. To odnosi się do lekcji z różnych dziedzin – życiowych, biznesowych, zdrowotnych.

Read more

Jeśli podoba Ci się ten wpis - skomentuj, kliknij "Lubię to" lub podziel się ze swoimi znajomymi w mediach społecznościowych. To dla mnie znak, żeby tworzyć więcej takich artykułów.