Przepis na sukces wg Briana Tracy – mój nowy projekt

Brian Tracy to jeden z moich ulubionych autorów książek. Lubię też oglądać filmy i słuchać audio z jego wystąpieniami. Czytam, oglądam, słucham – staram się wprowadzać w życie. Ale też robię notatki. Nic też dziwnego, że jakiś czas temu na mojej liście tematów projektów do zrobienia pojawił się temat „Brian Tracy”.

Temat leżał, dojrzewał i wreszcie dojrzał… i chcę się pochwalić projektem, ale brakuje mi odpowiedniego słowa. A jak brakuje słowa, to najlepiej opowiedzieć na około. Więc – po kolei.

Notatek z nauk Briana Tracy, jako się rzekło mam dużo. Pomysł był – ale czekał na odpowiednią formę. Nie chciałam tworzyć kolejnego bytu blogowego, zwłąszcza, że na te, które mam często brakuje mi czasu.

Read more

Jeśli podoba Ci się ten wpis - skomentuj, kliknij "Lubię to" lub podziel się ze swoimi znajomymi w mediach społecznościowych. To dla mnie znak, żeby tworzyć więcej takich artykułów.

Programy partnerskie – a co to takiego?

Programy partnerskie- a co to takiego- #programypartnerskieMy tu sobie gadu-gadu o programach partnerskich, a tymczasem w Nowy Rok dostałam maila, z prośbą, żebym wytłumaczyła „jak chłop krowie na rowie”, co to są te programy partnerskie.

No dobrze… to po kolei.

 

Załóżmy, że chcę coś dobrego przeczytać. (Pomińmy milczeniem fakt, że jesteśmy właśnie po Świętach i ze pod moją choinką wylądował stos fajnych książek).

Więc mam ochotę na dobrą książkę i zupełnie nie mam pomysłu, po co sięgnąć. Mogę zobaczyć np. katalog Empiku i zobaczyć co proponują, mogę rzucić okiem na listę bestsellerów. Albo mogę zapytać ciebie… (Mogę?)

Kiedy zapytam ciebie, co fajnego do czytania mi polecisz, pewnie dostanę jakąś sympatyczną propozycję…

Tadaaam, właśnie podesłałaś konkretnemu autorowi klienta na jego książkę. Jeśli jesteś zapisana do programu partnerskiego jakiejś księgarni internetowej – to podeślesz mi propozycję ze swoim linkiem partnerskim. I jeśli się zdecyduję ją kupić, to właściciel księgarni zapłaci ci kilka złotych. I często od moich kolejnych zakupów także. (To byłoby sprytne posuniecie, bo ja dużo czytam i często kupuję książki).

No fajnie – ale właściwie dlaczego właściciel księgarni chce ci zapłacić? Bo – jak śpiewał Kult

„promocja kosztuje, reklama tym bardziej”,

a ty właśnie przyprowadziłaś mu klienta, który zdecydował się zostawić swoje złotówki w jego sklepie. I chce, żebyś przyprowadzała  kolejnych.

Read more

Jeśli podoba Ci się ten wpis - skomentuj, kliknij "Lubię to" lub podziel się ze swoimi znajomymi w mediach społecznościowych. To dla mnie znak, żeby tworzyć więcej takich artykułów.

Lekcje biznesu u Mistrza Yody – Lekcja 2 – „Wojna nikogo nie czyni wielkim”

1424804_72535602

„Wojna nikogo nie czyni wielkim”… Mistrz Yoda, „Imperium kontratakuje”

 

Miałam duży problem z tym stwierdzeniem. No bo jak to tak – wielkim nie czyni. A przecież historia zna ludzi – takich jak np. Czyngis-chan, którzy wybili się właśnie dzięki wojnie. Do klasyki literatury, którą poleca się menadżerom weszła książka „Sztuka wojny” chińskiego mistrza Sun Tzu.

Przenosząc jednak myślenie o wojnie do świata koncepcji biznesowych pomyślałam o „strategii błękitnego oceanu” i przeciwstawianej jej strategii „czerwonego oceanu”. W dużym uproszczeniu „błękitny ocean” to sztuka wyszukiwania niezagospodarowanych nisz, wychodzenia poza ramy istniejącego popytu i tworzenia dla siebie rynku, na którym nie istnieje konkurencja.

Read more

Jeśli podoba Ci się ten wpis - skomentuj, kliknij "Lubię to" lub podziel się ze swoimi znajomymi w mediach społecznościowych. To dla mnie znak, żeby tworzyć więcej takich artykułów.

Lekcje Biznesu u Mistrza Yody – Lekcja 1 – Nie próbuj

Jedi jestem

Po prostu muszę to powiedzieć. Go uwielbiam. Kogo? No… jak to kogo? Yodę. Niestety, w języku polskim zmiana szyku wyrazów w zdaniu nie robi takiego efektu jak w angielskim. No trudno. Nie będę się więc silić na pisanie „po Yodowemu”. Skupię się na znaczeniu słów, nie na formie.

Korzystając z wakacji – razem z moim synem zrobiliśmy sobie maraton „Gwiezdnych wojen”. Dobra, oglądałam je po raz n-ty. Ale, żeby nie uznać tego czasu za zmarnowany – wypisałam sobie sporo cytatów do przemyślenia. I będę się nimi sukcesywnie dzielić na blogu.

Dlaczego? Droga Jedi ma wiele wspólnego z przedsiębiorczością.

„Nie próbuj. Rób to, albo nie rób. Nie ma próbowania”. Te mocne słowa Yoda mówi do Luka, który ma wątpliwości, czy uda mu się podnieść myśliwiec z bagna za pomocą siły woli.

Read more

Jeśli podoba Ci się ten wpis - skomentuj, kliknij "Lubię to" lub podziel się ze swoimi znajomymi w mediach społecznościowych. To dla mnie znak, żeby tworzyć więcej takich artykułów.