Jak pracować przez Internet i nie sprzedać duszy mediom społecznosciowym?

Od jakiegoś czasu dużą popularność zdobywa budowanie struktur marketingu sieciowego przy pomocy Internetu, a zwłaszcza mediów społecznościowych. Nie da się ukryć, że rozwój portali społecznościowych ułatwił tworzenie szerokich sieci kontaktów na niespotykaną dotąd skalę. I niektórzy marketerzy świetnie wykorzystują tą szansę.

Pojawiają się również głosy przeciwne. Że praca przez Internet nie jest efektywna, ze dużo czasu trzeba poświecić na pozyskanie poleconego, że Internet po prostu wciąga.

O tak. Social media są podstępne – kuszą i „wciągają”. Sama konstrukcja mediów społecznościowych jest taka, że faktycznie można stracić poczucie czasu. No dobra, niech pierwsza rzuci kamieniem ta, która nigdy nie przypaliła kotletów, albo nie wyskipiała zupy skrolując fejsa, albo Pinterest.

Jak pracować przez Internet i nie sprzedać duszy mediom społecznosciowym? - OlaZulawinska.pl

Ale pierwszą rzeczą, którą powinnas powiedzieć sobie – głośno i wyraźnie, to ta, że na ogół to nie treści i zajęcia profesjonalne tak wciągają. Przewijanie FB bez końca, lajkowanie słodkich kotków i niekończące się pogaduchy z tymi samymi osobami – to nie praca. To zbijanie bąków. Coś, co pozwala miło spędzić czas w Internecie, ale nie przekłada się na wyniki finansowe.

Więc czego potrzebujesz, żeby efektywnie pracować?

  • Wizji tego, co chcesz osiągnąć.
  • Określonych celów.
  • Sensownie porwadzonego profilu (albo fanpage).
  • Planu pracy w sieci, w tym
    • planu tworzenia treści dla mediów społecznościowych,
    • listy osób z którymi rozmawiasz i określonego czasu na rozmowy (w zależności od tego, na jak długo chcesz sobie na to pozwolić).

Warto monitorować swoje postępy i efekty. Pójście na żywioł, powoduje, że łatwo stracić kontrolę nad własną efektywnością.

Mniej czyli więcej

Jeden fajnie prowadzony profil i zbudowana wokół niego społeczność może dawać lepsze efekty niż bycie „wszędzie” ale w małych ilościach. Ja koncentruję się obecnie na moim prywatnym profilu na FB i słuchając opinii moich znajomych wiem, że na tym profilu „wychodzę z lodówki”. I właśnie taki jest mój cel.

Uważam, że profile w kolejnych mediach można kolejno dodawać do swojej strategii, wtedy, gdy profil „Nr 1” działa już skutecznie, system pracy mamy już dobrze opanowany, a dodanie kolejnego miejsca w sieci nie spowoduje, że stracimy kontrolę.

Pracuj mądrze, a nie ciężko

Nie lubię tego powiedzenia. Ale nie sposób odmówić mu racji. Jeśli monitorujesz swoje działania, to możesz określić, które z nich przynoszą efekty, a które nie. I tych, które działają robić więcej.

Zobacz mojego live o Zasadzie Pareto:

 

Warto systematyzować i monitorować swoje działania w Internecie. I nie pozwolić, żeby zawładnęły życiem. Bo nawet jeśli oprócz działań w Internecie nie pracujesz na cały etat, to masz jeszcze pełnoetatowe życie. W realnym świecie :D, tak, właśnie tam.

Jeśli podoba Ci się ten wpis - skomentuj, kliknij "Lubię to" lub podziel się ze swoimi znajomymi w mediach społecznościowych. To dla mnie znak, żeby tworzyć więcej takich artykułów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge