Starość – czy czasem o niej myślisz?

Starość - czy o niej myślisz? - Blog Oli ŻuławińskiejMovie Rings (2017)

Zazdroszczę niektórym ludziom. Wcześnie wiedzą co chcą i umieją poukładać swoje życie. Ja jestem tak jakby, hmmm, pod tym względem nieco opóźniona (choć wstyd się do tego przyznać). To, że jestem dorosła i że za ten kram cały odpowiadam dotarło do mnie dobrze po trzydziestce. Alleluja, z jakimś 15 letnim opóźnieniem.  Jednak ostatnio dociera do mnie, że „jak dobrze pójdzie” to za jakiś czas będę stara.

Starość w naszej kulturze, to temat wstydliwy. Z wszelkich mediów wylewają się obrazy ludzi młodych, pięknych i zdrowych. A tymczasem… ty też będziesz stary… Ba, nawet sexbomby, które nie umarły odpowiednio młodo (jak MM) zdążyły się zestarzeć… Bardotka na przykład…

 

Moja lekcja o starości

Ostatnio otrzymałam od losu ważną lekcję… Gratisową próbkę… Ot, byłam stara przez tydzień.

Naderwałam mięsień uda. Jest to kontuzja nie tyle poważna, co bolesna.  Nie mogłam chodzić, stać ani siedzieć. Nie dałam rady leżeć, nie mówiąc o spaniu. Pominę milczeniem takie wybryki jak wchodzenie po schodach czy prowadzenie auta. Podniesienie czegoś z podłogi… posprzątanie w domu… ehh, szkoda gadać.

Bolało jak cholera. Nawet apteka na mnie zarobiła ( a to rzadkość). Mąż wziął urlop, żeby mi trochę pomóc. Przez tydzień nie było mnie w pracy (no dobra, w pracy przepadły mi dwie dniówki – bo resztę tygodnia pracuję u siebie) – co też jest odczuwalne, bo jeśli chodzi o moją pracę – jeśli nie pracuję – to nie zarabiam.

Apteczne środki nie dawały jakiejś specjalnej ulgi… Więcej pożytku było ze zwiększonej dawki flawonoidów, kompresów z lodu i okładów z liści kapusty. Obecnie noga już jest OK, wymaga tylko delikatnego „rozćwiczenia”… Ale mam kilka refleksji…

Zabezpieczenie emerytalne

Dawno przestałam się łudzić, że pracując, w takim systemie, jak pracuję (przerwa w pracy na wychowanie dziecka, własna DG), nie mogę liczyć na państwową emeryturę… po prostu, nie mam innego wyjścia, jak zbudować sobie prywatną… Przez generowanie dodatkowych dochodów, inwestowanie, budowę swojego teamu w MLM… Pracuję nad tym… Teraz jeszcze intensywniej.

Moje refleksje

Nie wierzę już, że w stanie względnej młodości dożyję do 100 lat… A jednak, jeśli mam taki zamiar, to przede wszystkim trzeba o siebie zadbać.

  • Pod względem duchowym i swojego rozwoju. I takiego „pokoju ze sobą i ze światem”. Starość nie jest prosta. Ograniczenia fizyczne mogą być strasznie frustrujące. Każda starsza osoba potrzebuje pomocy innych ludzi, więc dobrze by było, żeby sobie i bliźnim życia nie zatruwać.
  • Pod względem fizycznym. Ot, jeśli mam być staruszką, to lepiej być staruszką możliwie najzdrowszą i w miarę gibką, z relatywnie mniejszymi ograniczeniami… Tak chyba łatwiej…
  • Pod względem finansowym. Życie jest kosztowne a nie można zakładać, że będę mogła pracować tak bardzo długo jak zakłada to system emerytalny, mimo, że pracuję głową – nie rękoma… Może tak być, że nie będę mogła pojechać do pracy, wejść po schodach czy wysiedzieć na krześle przez kilka godzin…

Taki jest z grubsza mój plan  – „zadbać o siebie”. Jeśli chcesz poznać szczegóły lub chcesz stworzyć własny plan – odezwij się do mnie. Pogadamy i zobaczymy czy mogę Ci pomóc.

Jeśli podoba Ci się ten wpis – skomentuj, kliknij „Lubię to” lub podziel się ze swoimi znajomymi w mediach społecznościowych. To dla mnie znak, żeby tworzyć więcej takich artykułów.

Jeśli podoba Ci się ten wpis - skomentuj, kliknij "Lubię to" lub podziel się ze swoimi znajomymi w mediach społecznościowych. To dla mnie znak, żeby tworzyć więcej takich artykułów.

2 thoughts on “Starość – czy czasem o niej myślisz?

  • 6 sierpnia 2015 at 11:58
    Permalink

    Sądzę, że ludzie nie chcą rozmawiać o starości, bo ten temat ich dołuje. Wyobrażają jak nie mogą sobie pozwolić na wiele przyjemności. Jak to oni stają się tym pokoleniem, które nie nadąża za technologiami… Taka wizja nie jest zbyt wesoła.
    Natomiast jeżeli chodzi o mnie, to uważam, że przede wszystkim trzeba zadbać o dobry stan zdrowia. Wtedy starość może być nawet przyjemna. Natomiast bez tego żadne pieniądze nie pomogą.
    Uważam, że warto zadbać również o dobre relacje z innymi. Żeby nie okazać się zgorzkniałą osobą, w której otoczeniu nie chce się nikt znaleźć.
    Hubert Oleszczuk ostatnio opublikował…Nigdy nie jest za późno?! Czego dotyczą te słowa?My Profile

    Reply
    • 6 sierpnia 2015 at 14:03
      Permalink

      Ja już po trzydziestce przestałam nadążać za technologiami. 😀 I w sumie, jakoś niespecjalnie mnie to frustruje – co mi potrzebne, to to rozgryzam i się uczę. Co mi nie potrzebne, albo nie wiem, że mi potrzebne – to tym się nie zajmuję.

      W sumie zgadzamy się w głównych punktach – kwestia tylko hierarchii 🙂

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge