Moje lekcje z książki “Nawyk osiągania” Bernarda Rotha

W listopadzie zaczęłam nowy cykl live na Facebooku. Nazwałam go “Czytelnia Sukcesu”.

Założenia Czytelni są następujące: w ciągu 12 miesięcy czytam 12 książek, związanych z tematyką biznesu, mlm, rozwoju osobistego i psychologii. Czytelnia Sukcesu jest elementem mojej pracy w systemie 30/30/30. W tygodniu robię dwa live – w poniedziałek i w piątek. I w tych filmach dzielę się moimi przemyśleniami związanymi z lekturą.

System 30/30/30

System ten opiera się na założeniu, że żeby pójść do przodu, trzeba codziennie przez 30 minut czytać i przez 30 minut oglądać materiały branżowe, rozwojowe, motywacyjne. Tylko tyle. Ale w miesiącu daje to ok. 30 godzin, kiedy pozwalamy sobie “wchłaniać” nowe informacje. To taka 1/5 etatu przeznaczona na rozwój.

Lektura listopada

(więcej…)

Jak sprawić, by nowy rok był dużo lepszy niż każdy wcześniejszy?

Do planowania kolejnego roku podeszłam bardzo naukowo. A jak ma być naukowo, to zacznijmy od założeń:

  1. Ten wpis jest bardziej dla mnie, niż dla Was. Zrobiłam go najpierw w brudnopisie, później w planerze – i pomyślałam, że to całkiem zgrabna koncepcja wyszła, więc czemu nie podzielić się z czytelnikami.
  2. Zdaję sobie sprawę, że są w życiu sprawy na które nie mam wpływu: zdarzenia losowe, zachowanie i poglądy innych ludzi, etc. . Zamierzam jednak zająć się tym, na co mam wpływ – własnym działaniem.
  3. Ja, do pracy z tym tematem, potrzebuję mnóstwa papieru – to bardzo nieekologiczne zadanie.

I po tych założeniach możemy przejść do meritum.

(więcej…)

Jak pracować przez Internet i nie sprzedać duszy mediom społecznosciowym?

Od jakiegoś czasu dużą popularność zdobywa budowanie struktur marketingu sieciowego przy pomocy Internetu, a zwłaszcza mediów społecznościowych. Nie da się ukryć, że rozwój portali społecznościowych ułatwił tworzenie szerokich sieci kontaktów na niespotykaną dotąd skalę. I niektórzy marketerzy świetnie wykorzystują tą szansę.

Pojawiają się również głosy przeciwne. Że praca przez Internet nie jest efektywna, ze dużo czasu trzeba poświecić na pozyskanie poleconego, że Internet po prostu wciąga.

O tak. Social media są podstępne – kuszą i “wciągają”. Sama konstrukcja mediów społecznościowych jest taka, że faktycznie można stracić poczucie czasu. No dobra, niech pierwsza rzuci kamieniem ta, która nigdy nie przypaliła kotletów, albo nie wyskipiała zupy skrolując fejsa, albo Pinterest.

(więcej…)

Jak znaleźć swoje “Dlaczego?”

Firmy MLM i sprzedaży bezpośredniej przewijają się przez całe moje zawodowe życie. Pierwsze – niewprawne próby, to jeszcze ubiegłe stulecie. Kolejne, bardziej świadome- rok 2007, kiedy jako młoda mama postanowiłam nie wracać do etatowej pracy i poświęcić więcej czasu mojemu małemu synkowi.

Dużo wtedy słyszałam o konieczności rozwoju zawodowego i osobistego. Ostatecznie “kto się nie rozwija – ten się zwija”. Jednak nauka rozwoju zawodowego polegała na tym, żeby pokazać nam, że trzeba sprzedawać i sponsorować, sprzedawać i sponsorować, sprzedawać i….

(więcej…)

7 moich lekcji z 2017 i co zamierzam robić w 2018

Rok 2017 za nami. A ja wpadając w tory starych, złych nawyków strasznie ociągam się z napisaniem podsumowania mijającego roku. A obiecałam sobie, że w nowym roku będzie mnie tutaj więcej.

Jaki był 2017? Prywatnie świetny – ale sprawy osobiste pochłonęły mnie bardzo, to niestety odbiło się to na tematach biznesowych. Głównie z braku czasu. (Doba ma 24 godziny, a ja jak ta żaba, która  nie umiała się zdecydować, czy jest piękna, czy mądra – “przecież się nie rozdwoję”. )

Miniony rok przyniósł mi też, kilka istotnych lekcji. I to jest lekcja 1 – jeśli coś boli, to nie boli bez powodu. Warto temat zbadać i wyciągnąć wnioski. Oraz wprowadzić je w życie, bo jeśli ominiemy ten etap, lekcja będzie wracać dopóki jej nie przerobimy. I nie odrobimy zadania. To odnosi się do lekcji z różnych dziedzin – życiowych, biznesowych, zdrowotnych.

(więcej…)

Miecz świetlny, prawda ciała i pieniądze

“Dziś środa, wreszcie roboczy dzień po długim weekendzie… jak miło wskoczyć w tory codziennej rutyny”. Taka (mniej więcej) była moja pierwsza myśl po przebudzeniu. Trochę mnie to zaskoczyło. Bo w sumie bardzo lubię weekendy. Długie weekendy też bardzo lubię. Choć nieco męczy mnie ich pewna nieprzewidywalność…

To jedno z moich niedawnych odkryć, że owszem, lubię jak jest spontanicznie i fajnie… ale jak jest rutynowo i fajnie, to wcale nie jest mniej fajnie… Ale oprócz tego była cała lawina odkryć. Ale po kolei.

(więcej…)

Klucze sukcesu – Zasada, której nie wymyślił Pareto

Nie celebruję przesadnie Nowego Roku. Ot, dzień kolejny… następny po poprzednim. Umowna data wymiany kalendarzy.

Choć właśnie “wymiana kalendarzy” najbardziej skłania mnie do refleksji. Mam nowy, świeżutki, wypasiony planer. Jeszcze czysty… jeszcze nie zapisany… Jak nowy zeszyt w szkole. To jednak podsuwa pytanie “jak go zapisać, żeby na koniec wystawić sobie przynajmniej dobry, może nawet bardzo dobry… i nie zadowalać się dostatecznym”.

Wypadałoby wrócić do tego czego nauczyłam się w szkole, czy na studiach… Przecież ekonomię i zarządzanie można podpiąć do projektu “Nowy Rok”.

Pierwsza rzecz, która przyszła mi do głowy “zasada Pareto”, bardzo popularna… i narosło wokół niej trochę nieporozumień…

(więcej…)

“Jednominutowy Milioner. Światła droga do bogactwa”

“Jednominutowy milioner. Światła droga do bogactwa” Marka Victora Hansena i Roberta G. Allena to jedna z moich ulubionych książek biznesowych. Zwykle leży na regale blisko komputera. Lubie do niej wracać – głównie ze względów motywacyjnych.

Koncepcja książki

“Jednominutowy milioner” to nieco zaskakująca książka. A tak właściwie dwie książki w jednym, dość grubym tomie. Nieparzyste strony książki opowiadają historię młodej wdowy Michelle Ericksen. A parzyste – krok po kroku – wyjaśniają teoretyczne aspekty działań biznesowych podejmowanych przez główną bohaterkę i jej przyjaciół. Mamy tu więc przepis, i to podwójny, na zarobienie miliona.

(więcej…)